mar 15 2007

Bez tytułu


Komentarze: 0

Całkiem miły wieczór. Piję wino, mój już śpi. Wsadził coś do kompa, że chodzi 10 razy szybciej, jutro zawozi moje auto do przeglądu, a rano będzie czekał z kawą. Na dodatek dzwonili z wawy i zaprosili na 3 rozmowę, co prawda teraz najłatwiej odpaść ale zawsze to poprawia humor i nawet kolejne myśli o samobójstwie przełożyłem na po łikeńdzie. Mój raczej nie chce przyjąć awansu w wawie, bo nienawidzi tego miasta ale jeślli dostane tę prace na pewno się skusi.

A w sobotę wyciagnąłem go na otwarcie Starego Browaru. I nawet miło było. Mimo, że mojego musiałem ubrać w góręod smokingu, który dostał jak prowdził miss polonia czy coś tam, a do tego smokingu tylko dzinsy pasowały i to jedynie te z Barcelony, to wódka z martini na koszt doktorowej zrobiły swoje. Przy kolejnym przestałem udawać, że jstem ważny i bogaty i zrobiło sie całkowicie miło, że nawet starsi panowie dawali wizytówki, a ja, że na pewno oddzwonię.

Eh, i tak nie utrzymam się w tej wawie, mimo, że zarobie 2 razy tyle co obecnie, ale zawsze to pierdolenie o rozwoju i zmianach. Zmiany to akurat lubię w garderobie i to niekoniecznie z powodu rozmiaru.

Zatem dopijam wino i spać do lubego bo rano trzeba wstać o 6 i na siłke.

 

kxerxes : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz