Komentarze: 5
Ciągle czekam na okres manii który nadszedł wraz z cieplejszym powietrzem ubiegłego roku. To wtedy remontowałem mieszkanie, zakładałem firmę, pieściłem własne mięśnie na siłowni, chodziłem na wszystkie premiery i wernisaże, ruchałem się bez strachu dnia jutrzejszego, piłem bez skutków ubocznych, czerń spowijała ciało bez kurzu i uczucia sprania.
Teraz zupełnie nic. Z dwubiegunowości wchodzę na ścieżkę jednotorową. Rok temu gdy psychiatra chciał dać leki na obniżenie nastroju myślałem że go zabiję. Łza w oku się zakręciła.